Pakowanie walizek, rezerwacja lotów i hoteli – przygotowania do wymarzonego urlopu potrafią pochłonąć. W tym entuzjazmie niezwykle łatwo zbagatelizować jeden szczegół: dobre ubezpieczenie turystyczne. Wielu turystom wydaje się, że darmowa Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) załatwia sprawę. To niebezpieczny mit. EKUZ gwarantuje nam dostęp do publicznej opieki zdrowotnej na takich samych zasadach, jak obywatelom danego kraju. W wielu państwach Europy ratownictwo, część leków, a nawet pobyt w szpitalu są częściowo płatne. Poza Europą karta ta jest całkowicie bezużyteczna.
Podstawą polisy podróżnej są Koszty Leczenia (KL). Złamanie kończyny w Hiszpanii, zatrucie pokarmowe w Egipcie czy atak wyrostka robaczkowego w USA to dramaty, których koszty mogą zrujnować życie. Transport medyczny do kraju (często specjalnym samolotem z eskortą medyczną) to wydatek rzędu kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych. Tych kosztów EKUZ nie pokrywa nigdy. Minimalna suma kosztów leczenia na terenie Europy to absolutne minimum 200 000 zł, jednak przy wyjazdach poza stary kontynent (USA, Kanada, Azja) należy celować w kwoty od miliona złotych wzwyż.
Na co zwrócić szczególną uwagę konfigurując polisę turystyczną?
- Koszty Ratownictwa i Poszukiwań: Absolutny obowiązek dla miłośników gór, nart, czy sportów wodnych. Użycie helikoptera ratunkowego za granicą jest w 100% płatne przez poszkodowanego. Suma z tego tytułu nie powinna być niższa niż 30 000 – 50 000 złotych.
- OC w życiu prywatnym: Wyobraź sobie, że wjeżdżasz na stoku w innego narciarza, uszkadzając mu kręgosłup i niszcząc drogi sprzęt. Zostajesz pociągnięty do odpowiedzialności prawnej. OC podróżne pokryje roszczenia osoby poszkodowanej i ewentualne koszty adwokatów.
- Choroby Przewlekłe: Jeśli chorujesz na nadciśnienie, cukrzycę lub astmę, bezwzględnie musisz zaznaczyć to przy zakupie polisy, wybierając odpowiednie rozszerzenie. W przeciwnym razie ubezpieczyciel ma prawo odmówić wypłaty, jeśli zawał lub wstrząs będzie powiązany ze zdiagnozowaną wcześniej chorobą.
- Klauzula alkoholowa: Warto sprawdzić, czy polisa chroni nas w sytuacji, gdy do wypadku dojdzie po wypiciu lampki wina lub piwa do obiadu. Wiele nowoczesnych polis ma to już w standardzie.
Oszczędzanie kilkudziesięciu złotych na polisie turystycznej przy zagranicznych wakacjach wartych tysiące jest po prostu nielogiczne. Dobry pakiet z asystą (Assistance), który w razie kłopotów wskaże nam najbliższą klinikę i opłaci za nas rachunki bezpośrednio u lekarza, to gwarancja, że z urlopu przywieziemy tylko dobre wspomnienia, a nie ogromne długi.

